O cierpieniu

Ludzka egzystencja na Ziemi nierozłącznie jest związana z cierpieniem i bólem. Ten stan rzeczy potwierdza historia pisana, obrazkowa, jak i ta, którą przekazują od wieków przodkowie następnym pokoleniom. Chociaż jest to część życia o której ludzkość w większości przypadków wolałaby nie mówić, to jednak trudno mówić o ludzkości jako całości pomijając ten istotny aspekt jej życia. Wybitni teolodzy chrześcijańscy traktowali cierpienie jako próbę doświadczenia wiary, mającą na celu pogłębienie relacji z Bogiem, jednocześnie uznając cierpienie za wyzwanie które winniśmy na nowo odkrywać. Sposób odkupienia win ludzkości przez Chrystusa ukazuje daleko idące poświęcenie jakie jest w stanie podarować Bóg człowiekowi. 

 

Ludzkość w swoim odwiecznym poszukiwaniu odpowiedzi na pytania postawione przez Stwórcę nigdy nie potrafiła pogodzić się z cierpieniem, próbując z nim walczyć na wszelakie sposoby lub zrozumieć, na swój sposób, jego sens. Dlatego też nieprzypadkowo człowiek, zdefiniowany gatunkowo jako homo sapiens, został nazwany przez wybitnego neurologa i psychiatrę Victora E. Frankla homo patiens, czyli człowiek cierpiący. To określenie oddało w dwóch wyrazach istotę cierpienia, jego istnienie w ludzkim życiu oraz to co stanowi jego nieodłączną część. Próbę wyjaśnienia sensu ludzkiego cierpienia podjął również biskup Rzymu Jan Paweł II w swoim liście apostolskim “Salvifici Doloris” wydanym w 1984 roku. 

Zgodnie z przekazem pozostawionym w Piśmie Świętym cierpienie nie jest efektem tzw. Bożej ekonomii stworzenia, lecz jego twórcą jest grzech pierworodny człowieka, do którego przyczynił się szatan. To właśnie grzech pierworodny, upadek prarodziców jest przyczyną cierpienia fizycznego i duchowego człowieka. Synteza treści Starego Testamentu została zdominowana przez przekonanie, że cierpienie jest karą za grzechy. Cierpienie jako wystąpienie przeciwko ładowi moralnemu który ustanowił Jahwe jest uwydatnione w historii narodu izraelskiego. Jednakże opierając się na aspekcie historycznym Izraelitów, który  uwypukla sedno nie tyle co przyczyny powstania cierpienia ale sedno jego znaczenia, możemy poznać interpretację i przyjąć pewien model wykładni cierpienia w Biblii starotestamentowej. O ile w niej samej stanowi ono rodzaj kary, tak już w Nowym Testamencie cierpienie jest bardziej środkiem miłosierdzia – środkiem na który w szczególny sposób decyduje się Chrystus przez swoją męczeńską śmierć na krzyżu. Cierpienie stało się zbawczym środkiem Odkupienia, zaś jego zenit osiągnął Ten, który odkupił świat. To właśnie w Nowym Testamencie przedstawiony jest chrześcijański sens cierpienia; obdarzony cierpieniem Chrystus już od pierwszego dnia narodzin jest wykluczony, szykanowany, prześladowany, zdradzony, zaś na końcu – zamordowany. Odkupienie ludzkich win daje pełen obraz tego skąd tak naprawdę pochodzi cierpienie w dzisiejszym świecie. Głównym źródłem cierpienia jest, jak napisał o tym św. Marek Ewangelista, ludzkie serce. Cierpienie jako nierozłączny element ludzkiej egzystencji, dzięki historii zbawczej roli Chrystusa, jego odkupieniu ludzkich win, wskazuje nam sens relacji pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Wskazuje nam sens historii powstania po upadku, sens przykazania miłości które zostało wywyższone ponad pozostawiony Izraelitom dekalog.

Cierpienie które poznajemy w poszczególnych księgach Starego i Nowego Testamentu, ma wskazać w pełni sens odkupienia, zadośćuczynienia (satisfactio vicaria) ludzkich win, zbawczy kerygmat utajony w ukrzyżowaniu Chrystusa. Motyw ten daje też nadzieję na lepszy świat, w którym cierpienie zostanie zniszczone, o czym można przeczytać w Apokalipsie św. Jana. Możliwie realna ocena motywu cierpienia w chrześcijaństwie jako całości – nie tylko poprzez postać Chrystusa, ale również proroków, męczenników, świętych, których sylwetki prezentowane są w Biblii, jest niezbędna do przyjęcia jako obowiązujących, niezmiennych, wiecznych prawd o zbawczej męce Chrystusa, o której naukę Kościół Powszechny głosi od ponad dwóch tysięcy lat.